Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdjecia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdjecia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2014

Weekendowy relaks

Weekend minął mi bardzo leniwie, spokojnie, milo...
Byl czas na relaks, wspólne bycie, jak i chwile dla siebie. Dawno już takiego weekendu nie miałam. Odpoczęłam... Mam nadzieje ze pozytywna energia i aura nie opuści mnie zbyt szybko.












Pozdrawiam


wtorek, 1 lutego 2011

Kilka fotek z "Lipowego Siedliska"

Podczas naszego zimowego pobytu na Mazurach tak wiele chciałam w Naszym Lipowym Siedlisku zrobić, niestety plany nie powiodły się. Do pracy "twórczej" brakowało mi nie tylko przestrzeni,  (czyli mojego ala warsztatu, z którego nie mogłam korzystać bo nie ma w nim ogrzewania ) ale przede wszystkim chęci i energii. Prawie wszystkie moje wytworki szczęśliwie dojechały na miejsce ale niestety na tym koniec. Stoją albo leżą byle gdzie w kacie i muszą czekać do wiosny albo lata. Zrobiłam parę fotek, w sumie żadna rewelacja mimo wszystko pokaże niektóre z nich. 

Kuchnia wieczorna pora
















Pokoik 1, nad dekoracjami muszę oczywiście popracować




Prace tapicerskie, tylko jak to często bywa, zdjęć końcowych brak:) Leżankę została obita białym materiałem i muszę przyznać prezentuje się o wiele lepiej. 
 





Moj mały pomocnik w akcji:





Na koniec dwa Aniołki, ktore zrobiłam przed świętami.

Aniołek 1.



Aniołek 2




Pozdrawiam i do usłyszenia:)




niedziela, 30 stycznia 2011

Po długiej przerwie

Witam wszystkich po długiej przerwie i korzystając z okazji życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Juz miesiąc prawie minął od naszego pobytu na Mazurach. Jak ten czas szybko płynie....Pozostały zdjęcia,  na których uwiecznione zostały tamte niezapomniane, z niecierpliwością oczekiwane chwile.
Sylwester bardzo udany, zabawa do białego rana. Choć nasze Lipowo liczy zaledwie około 100 mieszkańców w zabawie sylwestrowej uczestniczyło ponad 60 osób. Ach działo się działo!!!!!Najpierw strojenie sali, robienie ozdób, przeistaczanie zwykłej wiejskiej świetlicy w sale balowa. Wszystko odbywało się z takim zaangażowaniem mieszkańców, ze aż milo było w przygotowaniach tych uczestniczyć. Najbardziej imponujący jest fakt, ze "młodzi" potrafią bawić się ze "starymi". Dwa  pokolenia razem witają Nowy Rok i nikogo to nie dziwi. Mnie jednak tak, bo w dzisiejszych czasach mało która młodzież chce spędzać Sylwester czy inne tego typu imprezy ze swoimi rodzicami czy o wiele starszymi od siebie osobami. Tu w Lipowie to norma i nikt się nad tym zbyt głęboko nie zastanawia. Bardzo podoba mi się również, w jaki prosty, bezinteresowny sposób miejscowa ludność potrafi się zorganizować i coś wspólnie zrobić. Dla mnie mieszczucha to coś zupełnie nowego jak dotąd rzadko spotykanego.
Ogólnie pobyt w naszym Lipowym Siedlisku, mimo prawie tygodniowego odcięcia świata  był bardzo udany. Takiej masy śniegu na Mazurach jeszcze nie przeżyłam. Nasze podwórko pokryte było prawie metrowa warstwa śniegu. Wykopane przez nas ścieżki przypominały tunele.

Nasz malutki domek. Ciasny ale własny. Poki co trochę goły bo brak mu kolorowego odzienia i oczywiście okiennic ale i to marzenie wierze, ze się spełni.



 
Ptaszki, ulubieńce mojego P.:






Ala walczy z masa śniegu i jak widać sprawia jej to przyjemność





 Na spacerku


















Wieczorna pora:





Na dziś to już wszystko. Wszystkim życzę miłego wieczoru.

środa, 3 listopada 2010

Nietypowa galeria

Na naszym poddaszu od dłuższego już czasu walały się nazbierane przeze mnie sklepowe, drewniane pudelka po owocach. Jedna z nich wykorzystałam  jako podstawę do Decoupage. Pozostała reszta leżała i czekała. Początkowo chciałam z nich zrobić szafkę na moje pierdoły ale jakoś brakowało mi weny, a lepiej powiedziawszy obawiałam się, ze konstrukcja z tego materiału nie będzie na tyle stabilna by mogła spełniać  swa funkcje. Pudelka te chciałam już wyrzucać, gdy nagle wpadłam na pomysł wykorzystania ich jako ramki do zdjęć. Pomysł zrealizowałam i oto efekty:














Pudelka pomalowałam białą, matowa farba akrylowa. Aby fotki się lepiej prezentowały, na dno przykleiłam czarny brystol i nakleiłam wybrane fotki A4, zrobione przez mojego P.  http://polowa.fmix.pl  Galeria, choć nietypowa podoba mi się bardzo, nawet mój P. był rezultatem pozytywnie zaskoczony. Po co płacić sporo kasy za ramki , skoro można zrobić je prawie za friko samemu. Galeria powędruje oczywiście do Lipowego Siedliska.

Pozdrawiam i życzę mielego czwartku:)