Niby sprawa tak oczywista, a jednak wymaga chwili zadumy, zagłębienia się w sobie, we własnym ja.
Co ja lubię???
Lubie moja rodzinkę, mojego P. i Aluszka, bo oni dają mi sile, szczęście i sens istnienia
Lubie moje Lipowe Siedlisko, które powoli tworze, nadaje mu kształtów i barw. Bo w nim czuje sie wolna i bezpieczna.
Lubie jesień, spadające liście z drzew, ten zapach kończącego się lata i nadchodzącej jesieni.


Lubie spacery z moimi bliskimi., bo wtedy czuje ze jesteśmy sobie bliscy, ze wiele nas łączy, ze mamy tylko siebie a to tak wiele.
Lubie piątkowe wieczorne spotkania garncarskie, bo mogę na nich w nieco inny ale jakże kreatywny sposób odpocząć i coś miłego własnymi rękoma stworzyć.
Lubie gdy żeglujemy po Mazurach, bo jest zawsze świetna ekipa i dobra zabawa.


Lubie port w Węgorzewie to dla mnie istne miejsce zatracenia, z którym wiąże wiele miłych i niezapomnianych wspomnień.
Lubie mazurskie wieczory przy ognisku, gitarze i niekończącym sie śpiewie, naszego grajka, ekipę z Lipowa, bo wtedy czuje ze żyję, ze jest mi dobrze.


Lubie moja stolarnie w której mogę ze starego zrobić coś nowego.

Lubie moja "szara" codzienność, swoje życie i wszystko co mnie otacza.
Do zabawy zapraszam wszystkich którzy są tu nowi, maja ochotę na chwile zadumy nad sobą.
Sczczegolne zaproszenie dla Asie i Wojtka: http://podlipami.blogspot.com/ oraz Miu.
przeczytałam kilka razy :)świetna ta Wasza trójka i "piesa" ...(Juniorka truje ...intensywniej ...:) jesień z twoich zdjęc można polubić ale te żagle i Mazury i bobo rozwaliły mnie na amen ...stolrnia i garncarstwo ...gitara i Mazury ...bobo ...małż i pies ...no szczęsciara :) pozdrawiam ...i dziekuje za tak wspaniały udział w zabawie :)
OdpowiedzUsuńKonstancjo,piesek niestety nie nasz, a szkoda bo przesłodki i tak fajnie do nas pasuje. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuń